O mnie

 .

Kim jestem?

Prostym, zwyczajnym człowiekiem obdarzonym bożą iskierką – talentem do fotografii. Tak, fotografia jest moją pasą od mniej więcej siódmego roku życia. Zaczęło się to od oglądania obrazków w książce ,,Wszystko o fotografii” Montela (książkę posiadam do dnia dzisiejszego). Potem dostałem od taty Zenita TTL. Później było kolekcjonowanie obiektywów, filtrów, książek i albumów, własnej ciemni itp. Półtora roku uczęszczałem do technikum fotograficznego w Warszawie.

Dlaczego robię zdjęcia?

Są dwa powody. Pierwszy, po to aby pokazać, że świat nie jest wcale taki zły i okrutny jak go kreują media, Pełny przemocy, głodu czy też innych okropieństw. A drugi powód? Robienie zdjęć pozwala mi poczuć się lepiej. Gdy pracuję z aparatem fotograficznym bądź powiększalnikiem to wtedy wszystkie moje zakręty życiowe i niepowodzenia (a wiele ich jest) się prostują, przestają istnieć. Mogę to porównać do antycznego Katharsis.

Kim się inspiruję?

Mam kilku ulubionych malarzy i fotografów. Z malarzy to między innymi: Tintoretto, Vermeer, Goya, de La Tour i Caravaggio. Z fotografów najbardziej inspirują mnie pracę Sebastiana Salgado, Larrego Burrowsa, Roberta Capy Marcina Foreckiego, oraz Aleksandra Rodczenka.

Ostatnie słowa?

Najważniejsze! Jestem wdzięczny wszystkim tym osobą, które nie straciły we mnie wiary i pozwalały lub nadal pozwalają rozwijać moja pasję. Dziękuję Wam.

 

.

.

.

.

.

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *