Ansel Adams: Zachwyt nad pięknem.

Po obejrzeniu wielu zdjęć fotografów używających aparatów wielkoformatowych zauważyłem, że najbardziej przemawiają do mnie prace Ansela Adamsa. Fotograf ten urodził się w San Francisco 20 lutego 1902 roku. Wychowywał się w rodzinie ze ścisłej klasy wyższej. Jako dziecko stronił od gier i zabaw swoich rówieśników. Nie miał do nich cierpliwości. Ciekawy świata młody Adams zaczął interesować się naturą. Myślę, że tak wczesna fascynacja światem fauny i flory stworzyła fundament pod jego przyszłe wspaniałe pracę fotograficzne.

599a76a0Kształcił się w kilku szkołach prywatnych, z których był usuwany ze względu na „wybuchowość i nieuwagę”. Trwało to do 1915 roku, kiedy jego ojciec postanowił zrezygnować z tradycyjnego kształcenia syna. Przy pomocy guwernerów i ciotki Charles Adams (ojciec) sam zajął się edukacją syna. Później jednak powrócił on do normalnej szkoły, gdzie kontynuował naukę do ósmej klasy.

W późniejszej młodości Ansel skupił się na nauce muzyki. Dzięki fotograficznej pamięci i reżimowi ćwiczeń jego zdolności rozkwitły. Rozważał nawet zrobienie kariery jako pianista. Na szczęście w 1928 roku poślubił Virginię Best, co wpłynęło na rezygnację z kariery muzycznej.

Ansel Adams swoje pierwsze zdjęcie zrobił w 1916 roku podczas pobytu w Yosemite National Park podarowanym przez ojca aparatem Kodak Brownie box Camera. Od tego momentu zachwycił się fotografowaniem.

Jego kariera zaczyna się w 1927 roku, gdy zdobył pierwsze zlecenie na portfolio, które zawiera słynne zdjęcie Monolit. Pomiędzy 1929 a 1942 rokiem prace Anslea stają się bardziej dojrzałe. Okres lat 30. uważa się za szczytowy rozkwit kariery tego fotografa. W 1930 roku dostanie kolejne zlecenie na drugie portfolio Taos Pueblo. W 1941 roku podpisuje kontrakt z Wydziałem Zasobów Wewnętrznych USA na fotografowanie parków narodowych, rezerwatów Indian i innych miejsc. W 1952 roku stał się jednym z fundatorów Aperture, który z założenia miał38. Adams, Moonrise, Hernandez, NM, 1941 być poważnym pismem fotograficznym. Fotograf był również współpracownikiem Arizona Highways, bogato ilustrowanego pisma podróżniczego. Niestety, założona objętość eseju nie pozwala mi wymieniać jego następnych zleceń bądź prac.

Adams, do spółki z Millwardem van Dykem, Edwardem Westonem i Imognem Cunningham założył grupę f/64. Miało to miejsce w 1932 r. Jej założeniem był nacisk na realistyczne i ekstremalnie ostre odwzorowanie rzeczywistości połączone z weryzmem. Nazwa to liczba bardzo małej przysłony zapewniającej dużą głębię ostrości. Adams popierał ideę wizualizacji tzn. wyobrażenie sobie zdjęcia przed jego powstaniem. Adams razem z Fredem Archerem stał się pionierem systemu strefowego, który daje lepszą kontrolę nad fotografiami.

Zmarł w Meksyku w miejscowości Monterry 22 kwietnia 1984 r. Zostawił żonę oraz dwójkę dorosłych dzieci. Jego spuścizna artystyczna to udział we wzniesieniu fotografii do poziomu sztuki malarskiej. Jego dziełem jest system strefowy. Jest autorem bardzo wielu prac fotograficznych oraz książek związanych z fotografią i podręczników technicznych np. The National Park Photographs, Our National Parks, The Negative, Examples: The Making of 40 Photographs. Kompletne archiwum prac Ansela Adamsa znajduje się w Centrum Kreatywnej Fotografii (CCP) na Uniwersytecie Arizony w Tucson. Prawa do publikacji fotografii Adamsa ma Towarzystwo Opieki nad Prawami Publikacji Anselma Adamsa (Trustees of The Ansel Adams Publishing Rights Trust).

adams_monolithPierwsze zdjęcie tego genialnego fotografa, które pragnę przedstawić to Monolit. Pochodzi ono z jego pierwszego portfolio. Widzimy na nim Half Dome – granitową formację skalną w Parku Narodowym Yosemite w stanie Kalifornia w USA. Jest ona jednym z najlepiej znanych widoków parku. Adams sfotografował ją od zachodniej strony. Teraz trochę o historii powstania tego zdjęcia. Zrobiono je na szklanej płytce przy użyciu czerwonego filtra. Sam Adams twierdził, że została mu ostatnia płytka i przed wykonaniem zdjęcia zwizualizował obraz. Potem napisał w swoim dzienniku: „Byłem w stanie wyobrazić sobie pożądany obraz: nie takim, jakim jawił się w rzeczywistości, ale takim, jakim go czułem i takim, jakim chciałem żeby był na ostatecznej odbitce”.

Kompozycja ukazuje skałą na tle czarnego nieba. Piękna jest gra tonów, od całkowicie czarnego nieba po czystą biel śniegu. Half Dome wyłania się z tła niczym coś niedostępnego dla człowieka. Oglądanie fotografii zaczynam od lewego dolnego rogu, następnie spoglądam na górę zdjęcia, błądzę wzrokiem po fakturze w lewym górnym rogu i miękką liną szczytu schodzę w dół do linii horyzontu i do białej połaci śniegu.

adams_stormKolejne zdjęcie, które chcę opisać to Clearing Winter Storm datowane na 1942 r. Fotograf uwiecznił cała dolinę tuż po przejściu burzy, która pozostawiła po sobie świeżą opończę śniegu. Mistrzowska jest gra światłocieni. Na pierwszym planie widzimy las, następnie wyłaniające się z chmur skały. Tworzy to niebanalny widok, coś wspaniałego i zarazem ulotnego. Czarna na fotografii skała z lewej strony wspaniale komponuje się ze skalą pokrytą śniegiem po przeciwnej stronie obrazu. Dzięki temu zdjęcie jest harmoniczne. Bardzo kojarzy mi się z pejzażami górskimi rosyjskiego malarza Roericha.

Ostatnie zdjęcie, które chcę opisać to Farm workers and Mt. Williamson. Zdjęcie pochodzi z roku 1943, czyli już po przystąpieniu USA do II wojny światowej. Pokazuje ono Japończyków z obozu Manzanar. Obraz zaczynamy podświadomie oglądać zgodnie z kierunkiem grządek do 1/3 wysokości obrazu. Tam wzrok zatrzymuje czarny samochód. Od tego punktu wzrok podąża do szczytów gór. Uwagę przyciąga regularność grządek oraz to, że tworzą one linię prowadzącą do gór. Same góry są delikatnie wyrzeźbione światłem. Ciekawe jest to, że również szczyty gór tworzą rytm. Grządki w głąb obrazu, szczyty w poprzek.

Trudno mi wyrazić800px-Ansel_Adams_-_Farm_workers_and_Mt._Williamson słowami uczucia i myśli dotyczące prac Adamsa. Po pierwsze nigdy wcześniej nie zadawałem sobie takiego trudu, po drugie czuję pełną dezorientację gdy wkraczam w swój świat twórczych myśli. Liczba obrazów i skojarzeń wymyka mi się z rąk jak piasek lub woda, a ja nie jestem w stanie za nimi nadążyć.

Gdy pierwszy raz oglądałem fotografię Adamsa, to poczułem dokładnie to samo, co przy oglądaniu krajobrazów Nikołaja Roericha. Niezmącony niczym spokój w sobie. Poczucie piękna i harmonii natury. Zdałem sobie też sprawę, jaki ja jestem mały wobec cudów przyrody. Fotografie Ansela są kojące i uspokajające. Dla mnie jest to genialne. Kompozycja, jak również gra świtał sprawiają, że bardzo niechętnie odrywam od nich wzrok.

Jestem święcie przekonany, że ten amerykański fotograf kochał przyrodę. Niemożliwe jest, aby bez tego uczucia tworzyć tak wspaniałe jej obrazy. W jego biografii są wzmianki o tym, że od dziecka lubił przebywać na łonie natury. Nawet bez czytania opracowań na jego temat można stwierdzić,że miłość do natury bije z jego zdjęć. Jedną z takich fotografii jest Moonrise Perito Moreno. Miłość do natury i zachwyt nią widać na całym zdjęciu.

Z wielu fotografii Adamsa jestem w stanie wnioskować że był on człowiekiem wrażliwym. Nie jest możliwe, aby jednostka pozbawione tej cechy tworzyła takie cuda. Mistrzowsko przemyślana kompozycja obrazu. Jest zachwycająca. Mogę godzinami, bez znudzenia, podziwiać jego prace. Każde zdjęcie jest inne. Każde inaczej oglądam. Po obejrzeniu pięciu, góra sześciu obrazów wielu pejzażystów, na przykład Szyszkina, Zygmunta Sidorowicza i innych jestem znudzony i mam dość. Przy podziwianiu twórczości Ansela nie mam takich odczuć. Nie nudzi mnie, lecz bezustannie zachwyca. Nie mam też wrażenia, żeNative American Indian dance jego zdjęcia jakoś mnie moralizują czy chcą mi dać jakiś przekaz. To jest fajne.

W swoich pracach Adams również wykorzystuje fotografię do ukazywania ludzkich nieszczęść.  Te zdjęcia doskonale nadają się na ,,fotograficzny manifest pacyfistyczny”.

Adams fotografuje również kulturę Indian żyjących w rezerwatach. Urzeka mnie seria zdjęć tańczących Indian. Najbardziej przemawia do mnie zdjęcie z dwójką dziewczynek siedzących na schodach. Zdjęcie to epatuje radością i lekkością bytu. Ma w sobie coś wspaniałego. Ten cykl prac przybliża kulturę rdzennych mieszkańców Ameryki, dla mnie całkowicie obcą i nieznaną.

Kolejnym ze zdjęć promujące kulturę Indian jest zdjęcie kościoła w Taos Pueblo. Niby nic. Brama z krzyżem na pierwszym planie, na drugim kościół. Wzrok podróżuje od jednego krzyża do drugiego po przekątnej. Jest świetne. Zdjęć architektury nie robię. Ten temat jest mi całkowicie obcy. Jednak to zdjęcie jest dla mnie bardzo inspirujące. Proste, bez żadnych upiększeń.

Podczas oglądania zdjęć z rezerwatów nachodzi mnie smutna refleksja: na świecie, nie tyko w Ameryce, rdzenna ludność zanika. Czy to za sprawą wszędobylskiego postępu czy młodzi ludzie odchodzą ze swych wspólnot z różnych powodów. Oczywiście nie jestem przeciwnikiem tego, ale my, jako ludzie z całkowicie odmiennego świata nie powinniśmy wtrącać się do ich życia. Dajmy im żyć tak, jak chcą. Nie oceniajmy ich. Jeżeli będziemy to zmieniać utracimy nasze korzenie, cząstkę naszej kultury i historii.

Church at Taos PuebloSpotkałem się z opinią, że Ansel Adams manipuluje widzem. Owszem jest tak. System strefowy, czy długotrwała i drobiazgowa obróbka w ciemni. Czy to przeszkadza? Moim zdaniem nie. Wiem, że jeśli kiedykolwiek odwiedzę miejsca sfotografowane prze Ansela nigdy nie będą one takie, jak na jego zdjęciach. Nie przeszkadza mi to. Mało tego, cieszę się, że mam możliwość podziwiania ich takimi, jakie widział Ansel. Poprzez jego prace nie tylko podziwami krajobraz, mam również większy lub mniejszy wgląd w jego osobowość. Bardzo trudno mi to opisać. Ale tak jest.

Kończąc bardzo się cieszę, że napisałem ten esej. Przymierzałem się do niego ponad miesiąc. Nie miałem pomysłu co i jak napisać. W końcu się zmobilizowałem. Dzięki niemu poznałem, świetnego fotografa, którym jestem zachwycony. Mam nadzieje, że ta fascynacja pozostanie we mnie i że będę mógł z niej czerpać inspirację do własnej pracy.

Zdjęcia pochodzą ze strony: http://imgkid.com/ansel-adams-photography.shtml

 

What Others Are Saying

  1. P. Sty 18, 2017 at 14:21

    No i w końcu zobaczyłam te zdjęcia:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *