Poza czasem

Czas. Czwarta współrzędna czasoprzestrzeni w teorii względności Einsteina. Jest jedynym wymiarem, w którym, jak dotychczas, nie możemy ani podróżować ani się zatrzymać,by dłużej przeżywać jakąś radosną chwilę. Cięgle nieubłaganie pędzi. Czy można od niego uciec? Czy jest jakieś miejsce, do którego on nie ma dostępu? Na szczęście tak. Jest miejsce, w którym despotyczny władca naszego życia traci swoją władzę.

Aktorzy z teatru Akt w swoim nowym pokazie Poza czasem w pomysłowy i lekki sposób ukazują wszystkie aspekty czasu. Wskazują też drogę ucieczki od szarej i często monotonnej rzeczywistości. Ucieczki do niczym nieskrępowanego świata fantazji.

Całość widowiska jest bezbłędnie przemyślana. Stroje nawiązują do konwencji steampunkowej, prosta, lecz zarazem idealna dekoracja nie rozprasza widza i pozwala w pełni docenić grę i kunszt aktorów. Uwagę przykuwają też dobrane po mistrzowsku rekwizyty, porażające swoją prostotą, lecz są one zarazem wyszukane. Niektórych rzeczy i pojęć nie można wyrazić słowami. Niewątpliwie należy do nich pojęcie czasu. Artyści zrezygnowali w przedstawieniu z dialogów. Zamiast nich wykorzystali elementy akrobatyki, sztuki cyrkowej oraz pantomimy. Gra aktorów jest płynna, swobodna i pełna gracji co pozwala widzom, w pełni kontemplować daną scenę i ją podziwiać. Magię, a może bardziej bajkowość spektaklu powoduje też wspaniałe oświetlenie, które idealnie harmonizuje z akcją dziejącą się na scenie.

Muzykę zostawiam na koniec. Jest tworzona na żywo przez Grzegorza Szymę i Dominika Strycharskiego. podczas trwania spektaklu. Pomysł genialny. Dzięki temu całe przedstawienie ma swój niepowtarzalny i nietuzinkowy urok.

Podczas oglądania i podziwiania Poza czasem naszły mnie pewne refleksje. Po co i dokąd tak pędzę? Czy nie mogę się na chwilę zatrzymać i pomarzyć, uciec w świat swojej wyobraźni? Czy życie wciągnęło mnie już tak mocno w tryby machiny szarości która mnie otacza? Czy jeszcze umiem się z niej wyrwać? Wiele pytań mam do siebie. Oj bardzo wiele.

Następne spektakle będą już na wiosnę. Czytelniku, nie daj się pochłonąć czasowi. Idź zobacz,poczuj. Pozwól aktorom, aby poprowadzili cię przez odmęty wyobraźni. Myślę, że nie będziesz żałował.

 

What Others Are Saying

  1. Pingback: Sztuka Obrzeży w trzech aktach. Akt 2: Płonące Laski 4 | Okiem Gekona

  2. Pingback: Sztuka Obrzeży w trzech aktach. Akt Pierwszy: Poza czasem | Okiem Gekona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *