Legendy Olszynki

Moje kolejne spotkanie z aktorami Teatru Akt było dość nietypowe. Zorganizowali oni spacer po Olszynce Grochowskiej, miejscu między dwoma rozjazdami kolejowymi. Hmm… Można je zobaczyć jadąc pociągiem w stronę Siedlec lub od Siedlec do Warszawy. Pomiędzy stacjami Warszawa Wschodnia a Warszawa Rembertów zobaczysz trzy samotne bloki. Na dwóch z nich widnieją murale oparte na kompozycjach Mondriana. Niedaleko znajduje się areszt śledczy Grochów. To właśnie Olszynka Grochowska.

Spacer zaczął się przy pętli autobusowej. Do zbierających się uczestników przyszedł aktor-przewodnik. Wystąpił w kostiumie stylizowanym na XIX-wieczną modę. Podczas przechadzki zaplanowano, krótkie przedstawienia. Można było spotkać kolejarza pilnującego torowiska, powstańca listopadowego ukrywającego się w lesie, zbiega z aresztu i wiele innych postaci. Pozwolono nam również podglądać tańce nimfy oraz rusałek, jednak największe wrażenie wywarła recytacja dwóch utworów. Pierwszy to Warszawianka Stanisława Wyspiańskiego, a drugi opowiadanie Stanisława Grzesiuka Grochów. Na koniec był pokaz tańca z ogniem, widowisko miłe dla oka.

Całość uważam za ciekawy sposób pokazania okolicy teatru, który mieści się przy ulicy Łaziebnej. Mam nadzieję, że w przyszyłym roku będzie kolejna edycja Legend Olszynki.

What Others Are Saying

  1. marek Lis 10, 2014 at 08:50

    dzięki za relację, ta druga melorecytacja to była według opowiadania Andrzeja Stasiuka Grochów 🙂

    • Piotek Lis 10, 2014 at 09:38

      Tak, zgadza się. Mój błąd. Dziękuję za zwrócenie mi na niego uwagi. 🙂

      • marek Lis 24, 2014 at 08:21

        brzmi podobnie, można się pomylić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *