Salto Mortale

Kolejne przedstawienie, na którym byłem podczas XXII Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Ulicy to Salto Mortale poznańskiego teatru Strefa Ciszy. Sztuka jest zainspirowana autentycznymi wydarzeniami z końca II wojny światowej. W niemieckim Szczecinie wkraczające wojska radzieckie plądrując miasto zrabowały setki fortepianów by wywieść je do Związku Radzieckiego. Koniec końców fortepiany owe nigdy nie trafiły do stalinowskiej Rosji. Zostały one skazane na powolne zniszczenie stojąc wzdłuż linii kolejowych prowadzących na wschód. Sztuka opowiada nam tę historię w sposób alegoryczny.

Widowisko to ceremonia pogrzebowa fortepianów, gdzie żałobnikami jest grupa poniekąd diabolicznych cyrkowców. Spektakl podzielony jest na dwa akty. Pierwszy zagrany energicznie. Bardzo dużo scen dynamicznego ruchu. W tym akcie akcja toczy się w sposób nieprzewidywalny. Oglądamy tu zniszczenie i profanację instrumentów. Drugi akt zdecydowanie krótszy i spokojniejszy dodaje przedstawieniu melancholii, a widza zmusza do refleksji Jest to przejście do życia codziennego, gdzie ukazane są schody zbudowane z zapomnianych fortepianów. Najmocniejszą jego sceną jest moment, gdy dziecko podnosi klapę od klawiatury i wystukuje wygrywa, kilka tonów.

Oceniając Salto Mortale pod uwagę trzeba wziąć kilka kluczowych elementów. Scenografię i oświetlenie. Sześć starych fortepianów i porozrzucane po scenie karty nut. Robią one przygnębiające wrażenie. Gra aktorska dynamiczna, pasująca do charakteru widowiska. Charakteryzacja i kostiumy – najciekawsze elementy spektaklu Aktorzy w pierwszej części ucharakteryzowani są tak, aby widz bez większej trudności mógł ich skojarzyć z duchami, demonami czy też harpiami. W drugiej – postaci wyglądają już mniej złowieszczo, co odpowiada charakterowi tej części sztuki Ostatni element – muzyka. Jest. Świetna. Współgra z grą aktorską), jest ciekawa i dodaje całości występowi magii.

Przedstawienie Salto Mortale jest bardzo udane. Warto poświęcić około półtorej godziny swojego zabieganego życia by je obejrzeć.

What Others Are Saying

  1. Milena Lis 10, 2014 at 09:48

    Super art. Gratuluje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *