Chór Aleksandrowa II

Ponad rok temu, na warszawskim Torwarze fotografowałem występ Chóru Aleksandrowa. Jak co roku występ był cudny. Połączenie śpiewu i baletu to idealny sposób na dobre show.

Występy baletu, którego jaskrawe kostiumy, same przez się wbijają się w pamięć robiły na mnie największe wrażenie. Ale, ale pisząc przypominam sobie tylko dwa utwory, noszą on tytuły Maki na Monte Casio oraz Hej Sokoły. Przypomniały się gdyż są one jako jedyne śpiewane po polsku. Wykonanie ich jest po prostu cudowne. Zainteresowanym proponuje poszukać ich na YouTubie. Ciekawostką jest to, że tylko w Polsce podczas wykonywania tych dwóch pieśni, publika bierze w nich żywy udział.

Gdy dwa lata temu fotografowałem Chór Aleksandrowa siedziałem dość daleko od sceny. Dla przypomnienia tu jest link. Natomiast podczas tego pokazu mogłem podejść praktycznie do samej sceny i robić zdjęcia z bliska. Zaowocowało to jednym zdjęciem które jest dla mnie wyjątkowe – trójka tancerzy schodząca ze sceny. Nie będę opisywał, zapraszam do oglądania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *